Haul: Clinique & MAC

Cześć!

Zanim odłączą nam internet, musiałam napisać post, ponieważ w późniejszym czasie nie będzie to możliwe. Spokojnie, to nie tak, że nie płacimy rachunków :) Po prostu w związku z wyprowadzką musieliśmy wypowiedzieć wcześniej umowę. Póki jeszcze mogę, chciałam napisać co nie co o ostatnich zdobyczach. To tylko kilka rzeczy, ale jak nie trudno się domyślić, jestem z nich bardzo zadowolona :) No to zaczynamy!

IMG_3919 (600x800)

Clinique liquid facial soap mild 200 ml

Clinique clarifying lotion 2 487 ml

Większość z Was na pewno już zna kosmetyki z serii 3 kroków Clinique. W tamtym roku używałam tych w wersji mini i powiedziałam sobie, że muszę w najbliższym czasie kupić je ponownie. Tym razem zdecydowałam się na te w większych pojemnościach.

Liquid facial soap to nic innego jak mydło/żel do mycia twarzy. Do dziś pamiętam to niezwykłe uczucie czystości i odświeżenia po umyciu nim twarzy. Zamierzam używać go wieczorem bo dodatkowo całkiem dobrze usuwa makijaż.

Clarifying lotion to płyn złuszczający i odświeżający. Pytałam ekspedientkę o różnice w cenie i najkorzystniej wychodziła największa butelka, która dodatkowo ma poręczną pompkę. Dobrze przygotowuje cerę pod krem jak i makijaż.

*

Bardzo się przyłożyłam, by pozbyć się trądziku i blizn. Moja obecna rutyna znacznie poprawiła wygląd mojej twarzy. Mogłabym dodać na ten temat post.

—————————————————————————————————————–

IMG_3915 (600x800)

IMG_3924 (600x800)

IMG_3926 (600x800)

MAC Studio fix powder plus foundation NC15

Po przeczytaniu wielu opinii zdecydowałam się na ten puder. Zależało mi na czymś, co szybko pozwoli mi uzyskać naturalny efekt. Używałam go już parę razy i jestem ZACHWYCONA. Postaram się zrobić bardziej szczegółową recenzję w oddzielnym poście bo warto poświęcić mu więcej uwagi.

IMG_3916 (600x800)

IMG_3927 (600x800)

IMG_3929 (600x800)

IMG_3930 (600x800)

MAC Mineralize rich lipstick odcień Pure Pout

Właściwy kolor pomagała mi dobrać ekspedientka. Zależało mi na szmince na co dzień. Jak się później okazało jest to seria Mineralize ( i jest 5 euro droższa 8-O ). Opakowanie różni się od tego tradycyjnego. Podoba mi się, że w nasadce ma magnes, dzięki któremu np. w torebce pomadka tak łatwo się nie otworzy. Odcień jest identyczny z moim naturalnym kolorem ust. Mimo to, są ładnie podkreślone, co daje bardzo naturalny efekt. Konsystencja jest bardzo kremowa. Inne zalety: łatwo się rozprowadza, dosyć długo się utrzymuje, mocna pigmentacja i ładny zapach.

*

Ostatnio jestem zwolenniczką bardzo naturalnego makijażu. Dzięki tym dwóm produktom, uzyskuje pożądany efekt. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, chętnie zrobiłabym coś w rodzaju „tutorialu” z codziennym makijażem (lub też jakimś innym).

:-D :-D :-D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *